Jesteś wystarczająca

Witam Cię serdecznie!

Dzisiejszy list zacznę cytatem – komentarzem:

„Piękny i wspaniały tekst. To chyba najważniejsza miłość, którą tak ciężko jest obdarować samego siebie. Sama mam problemy z poczuciem własnej wartości. Teraz po przeczytaniu kilku mądrych książek oraz tego post jestem już mądrzejsza, zaczynam lubić siebie i akceptować taką jaką jestem. Szukam swojej ścieżki w życiu i wiem, że w końcu ją znajdę a do tego czasu pokocham siebie na nowo, tak jak rodzic, który kocha bezwarunkowo swoje dziecko”. Justyna

Rok temu z okazji Walentynek napisałam tekst, który poruszał ważny temat. Pojawiły się pod nim piękne i ważne komentarze. Przekonałam się, że to temat bliski wielu kobietom.
Temat jest wciąż aktualny, a Walentynki to idealny czas, by mu się przyjrzeć. Zapraszam Cię serdecznie i jestem ciekawa Twojej opinii.

Zadanie na początek
Mam dla Ciebie zadanie na początek.* Jest krótkie, obiecuję, no i jest potrzebne do dalszych rozważań. Gotowa?
Zaproszę Cię do powiedzenia do siebie dwóch zdań. Najpierw podam Ci instrukcję. Przeczytaj najpierw pierwsze zdanie, a następnie zamknij oczy i powiedz je do siebie w myślach albo na głos. Potem otwórz oczy, przeczytaj drugie zdanie, zamknij oczy i powiedz je do siebie w myślach lub na głos. Jak przeczytasz dwa zdania na raz, to pretensje miej do siebie, że to nie zadziała, jak powinno 😉 Żartuję, ale lepiej jest przeczytać je osobno.

Zamknij oczy. Już? Teraz w myślach powiedz sama do siebie

„Dwa plus dwa równa się cztery”.

Gdy już to zrobisz powiedz do siebie inne zdanie:

„Jestem wartościowym człowiekiem, zasługuję na uznanie i zasługuję na to, żeby być kochaną”.

Już? Jak się masz? Dla mnie było to wzruszające doświadczenie.

Logiczna matematyka
Pierwsze zdanie nie wywołuje raczej emocji. „Dwa plus dwa daje pięć” mogłoby wywołać sprzeciw, zaciekawienie, ale 4 jako wynik nikogo nie dziwi. Przecież wiemy to od dzieciństwa, wszyscy to wiedzą, nikt nie zaprzeczy. W nocy o północy to powiesz.

Kogokolwiek zapytasz na ulicy, to prawdopodobnie Ci to powie. No chyba, że będzie to zapalony matematyk, który wyprowadzi Ci wzór na czymś, co znajdzie w pobliżu – korze drzewa, ulotce, patykiem na ziemi i powie, że tak, ale nie zawsze. To jednak tylko moje wyobrażenia – chyba zasięgnę porady zaufanego matematyka na ten temat.

Dwa plus dwa równa się cztery. Tu to się nawet nie ma nad czym zastanawiać.

Ale, ale…

Logika w spojrzeniu na siebie
„Jestem wartościowym człowiekiem, zasługuję na uznanie i zasługuję na to, żeby być kochaną”. No, tu zaczynają się schody. No jak, że ja? Ja to nie. Jakbym była chudsza, ładniejsza, zgrabniejsza, mądrzejsza, bardziej wykształcona, itd. Ale tak dzisiaj, nie, to nie bardzo. Taka nieumalowana…

A gdyby popatrzeć na to tak, że to również nie podlega dyskusji? Że jest jak dwa plus dwa równa się cztery. Jestem wartościowa, zasługuję na uznanie i zasługuję na to, żeby być kochaną. Ale też – jesteś wartościowa Ty, która to czytasz. Zasługujesz na uznanie i na bycie kochaną. Jak każdy człowiek, pokusiłabym się o stwierdzenie – każda istota.

Myśli nie są prawdą
Oczywiście, zdaję sobie sprawę jakie są tego przyczyny, co może wpływać na takie postrzeganie siebie, ale… to, że coś myślimy, nie oznacza, że jest to prawda. Ja ostatnio, cóż – przyznam się, myślałam, że stolicą Włoch jest Mediolan. Hmm…nie można wierzyć swoim myślom.

Tak więc jeśli z jakiś powodów uważasz, że nie zasługujesz na miłość,
to jest to nieprawda.
Tak więc jeśli z jakiś powodów uważasz, że nie jesteś wartościowa,
to jest to nieprawda.
Tak więc jeśli z jakiś powodów uważasz, że nie zasługujesz na szacunek,
to jest to nieprawda.

A jeśli to wszystko jest jeszcze dla Ciebie zbyt abstrakcyjne, to pomyśl albo powiedz sama do siebie:

„Jestem wystarczająca”.

Wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek <3

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się w komentarzu swoją opinią. A może znasz kogoś, kto chciałby przeczytać ten list?

Fajnie, że tu jesteś!
Joanna

*Te dwa zdania znalazłam w jednym z polskich wystąpień TEDx: „Czy jesteś krzesłem? O bezwarunkowym szacunku„. Przywołuje je Konrad Kruczkowski, a są autorstwa Nathaniela Brandena, psychoterapeuty, który zajmował się m.in. tematyką poczucia własnej wartości.