Zabierz swoje marzenia na kawę c[_]

Miło mi dziś gościć u Ciebie. Już się nie mogę doczekać, kiedy opowiem Ci o tym, co właśnie przyszło mi do głowy. Weź kubek gorącej kawy lub herbaty (lub yerby mate), rozsiądź się wygodnie i przygotuj, bo dziś przyjrzymy się naszym marzeniom. Brzmi wspaniale, prawda? Zaczynamy!

Gdy myślę o marzeniach, to widzę mnóstwo kolorów, balony mknące do słońca, kwitnące drzewa, słyszę ćwierkające ptaki i radosny śmiech, czuję ciepło, spokój i podekscytowanie. Ach, rozmarzyłam się. Lubię ten stan…Czasami jednak czuję smutek, gdy pomyślę o marzeniu, które zaniedbałam albo porzuciłam. Takie marzenia są jak nienadmuchane balony …
Pomyślałam jednak dzisiaj, że ciekawie byłoby odwrócić role. Co to znaczy? Po prostu zastanowić się, co czują nasze marzenia, gdy myślą o nas. Czy czują się ważne, docenione i zadbane? Mam nadzieję, że tak i wiem, że wiele z Was realizuje swoje marzenia, dba o nie, cieszy się z nich. Co jednak z tymi marzeniami zapomnianymi, zpychanymi, odkładanymi. A co z takimi, których się wstydzimy?

Wyobraź sobie proszę, że Twoje marzenia siedzą teraz z Tobą na oparciu fotela, krzesła, skaczą po klawiaturze, przyglądają się Tobie z szafki obok, wystają nieśmiało z szuflady.
Jak wyglądają? Jaki mają kolor, kształt? Jakie są w dotyku? Jakie wydają dźwięki? Możesz się z nimi porozumieć słowami, czy porozumiewacie się myślami albo w jeszcze inny sposób?

Dla mnie to bardzo wzruszające doświadczenie, które dotyka najwrażliwszych części. Moje marzenia to takie małe stworzenia w kształcie kropli wody z nóżkami i rączkami. Jedne sobie wesoło skaczą, inne siedzą i patrzą z wyczekiwaniem, a jeszcze inne wstydzą się wyjść. Mają różne kolory, ciemne i jasne. Te spełnione mają pękate brzuszki. Zaniedbane są cienkie jak kartka papieru.

Jak wyglądają Twoje marzenia? Co chciałyby Ci powiedzieć? Co im odpowiesz?
Spędź z nimi tyle czasu, ile potrzebujesz. Jeśli chcesz, możesz spotykać się z nimi raz w tygodniu, raz w miesiącu albo jak często potrzebujesz. Możesz na razie wybrać jedno marzenie i zaprzyjaźnić się z nim, poświęcać mu czas i czas na jego realizację. Możesz też oswajać się pomału, dzień po dniu, z marzeniem, które na razie Cię przeraża albo wydaje się zbyt śmiałe. Sama najlepiej wyczujesz, jakie rozwiązanie będzie najlepsze dla Ciebie. Posłuchaj serca, intuicji.

Pozdrawiam Cię serdecznie
Joanna

P.S. Wspaniale, że znalazłaś chwilę dla siebie! Jeśli chcesz, możesz teraz zaprosić mamę, siostrę, córkę, przyjaciółkę lub inną ważną dla Ciebie kobietę do spotkania z marzeniami.